K
O
N
T
A
K
T
ZAREKLAMUJ SIĘ »
mt7.eu - kupuj bilety online od 11 zł na termy, rabaty na wyciagi, bez kolejek na Spływ Dunajcem - Flisacy
Małe Ciche Wiktorówki

Sanktuarium Wiktorówki w Małym Cichym

Odkryj tajemnicę sanktuarium na Wiktorówkach

Tatry charakteryzują się obecnością ogromnej liczby niewielkich, niezwykle urokliwych kościółków, zazwyczaj wykonywanych z drewna. To właśnie w takich miejscach, otaczanych przez piękne okoliczności przyrody, obecność Stwórcy czuje się namacalnie. Będąc w miejscowości Małe Ciche koniecznie trzeba odwiedzić słynne w całej Polsce, sanktuarium na Wiktorówkach - inaczej nazywane Sanktuarium Matki Bożej Królowej Tatr lub Sanktuarium Matki Bożej Jaworzyńskiej na Rusinowej Polanie.

Kościółek jest zlokalizowany na wysokości 1200 metrów nad poziomem morza, na obszarze tak zwanych Tatr Wysokich. Wchodzi on w skład Tatrzańskiego Parku Narodowego. W bezpośrednim sąsiedztwie jest Rusinowa Polana, służąca przede wszystkim za pastwisko w tradycyjnym wypasie owiec. Do sanktuarium można dojść niebieskim szlakiem, który prowadzi z Rusinowej Polany do Zazadniej. Jego powstanie związane jest z historią Marysi Murzańskiej. Około roku 1860 roku, Marysi, która miała wówczas dopiero 14 lat, zginęły zwierzęta, owce lub krowy - nie jest to dokładnie wiadome, ponieważ sama historia została spisana przez księdza Szymona Kossakiewicza na bazie słów Wojciecha Łukaszczyka, który miał wówczas 80 lat. Pasterka szukała zagubionych zwierząt do wieczora, aż ukazała się jej postać kobiety, która poleciła jej opuścić Rusinową Polanę by przypominać ludziom, aby zaprzestali popełniania grzechów. Dziewczynka pomyślnie odnalazła zwierzęta, a całą historię opowiedziała Łukaszczykowi. Na tym miejscu później zawiesił on specjalny obrazek, przybijając go do pnia drzewa, mający za zadanie upamiętniać całe wydarzenie. Z czasem powstała tutaj niewielka kaplica. Przychodzili do niej przede wszystkim mieszkańcy regionu, chcący się pomodlić. Kaplica była z roku na rok coraz bardziej rozbudowywana, aż w końcu przybrała formę, którą mogą podziwiać współcześni turyści oraz miejscowi górale.

Od 1975 roku, nakazem kardynała Karola Wojtyły, sanktuarium jest zarządzane przez zakon dominikanów. Jednocześnie stało się ono częścią parafii Małe Ciche. W sanktuarium specjalne uroczystości mają miejsce kilka razy w roku, jednak najbardziej hucznie obchodzony jest 15 sierpnia - święto Maryjne. Sama kapliczka jest bardzo skromna i stanowi doskonały przykład góralskiego ducha. Wybudowana w całości z drewna, a dodatkowo wsparta jest na specjalnej podmurówce z granitu. Centralną część budynku stanowi ołtarz - również z drewna, na którym umieszczona jest figurka Matki Bożej Jaworzyńskiej - ta sama, do której pierwotnie modlili się Górale, zanim nie doszło do rozbudowania kaplicy. W sąsiedztwie mieszkają zakonnicy i działa kuchnia turystyczna. Woda w kuchni jest doprowadzana z biegnącego niedaleko źródełka. Co ciekawe, twierdzi się, że posiada ona zdolność uzdrawiania – mocno wierzą w to zwłaszcza sami górale. W skarpę góry, przy której znajduje się kaplica, wbudowana jest ambona, z jakiej głoszone są kazania oraz konfesjonał.

Sanktuarium ma ogromne znaczenie nie tylko dla mieszkańców sąsiednich miejscowości, jest bowiem również często odwiedzane przez turystów z Polski i zagranicy. Kilka razy przebywał w nim nawet sam Karol Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II. Do kaplicy licznie przybywa także młodzież z całego kraju. Skały, które ją okalają, są zagospodarowane przez wiele tablic. Ich zadaniem jest upamiętnienie osób, które zginęły w Tatrach. Przez wiele lat turyści znajdowali schronienie w szałasie Anieli Kobylarczyk, który znajdował się na Rusinowej Polanie. Wieczorami, w kaplicy odprawiane są z kolei specjalne nabożeństwa. Niewątpliwie, jest to jedno z nielicznych miejsc na Podhalu, które nie tylko powinno się odwiedzić, ale powinno też stanowić taką konieczność – zwłaszcza dla osób wierzących.

Czy wiesz, że:

  • podczas II wojny światowej figurka Maryi została ukryta w Bukowinie Tatrzańskiej, co miało ją ochronić przed zniszczeniem przez Niemców?
  • obecnie, w Sanktuarium na Wiktorówkach działa placówka Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego zawiadywana przez dominikanów?
  • W kaplicy można dostać darmową herbatę? Jest to tradycja kultywowana przez dziesięciolecia. Zapewnia biednym i spragnionym wędrowcom zasłużony napitek. Majętni turyści mogą złożyć w zamian za poczęstunek ofiarę pieniężną.
  • Dominikanie ślubują ubóstwo. Na Wiktorówkach ich śluby przybierają praktycznie znaczenie. W niewielu miejscach w Polsce widać tak skrajny charakter złożonych ślubowań – dominikanie będący gospodarzami sanktuarium nie posiadają majątku, a złożonymi ofiarami dzielą się z najuboższymi

Przyjdź na Wiktorówki pod Rusinową Polaną i wycisz emocje

1999-2017 © MATinternet Zakopane | Powered by MATcms